NieModne?

Po setkach blogów modowych i lifestylowych, które zaczęły nas nudzić, a co gorsza  przerażać merytorycznym poziomem publikowanych tekstów, pojawiły się one – Niemodne Przychodzą na pomoc, gdy nie potrafimy otrząsnąć się z szoku po ujrzeniu kolejnego, szalenie modnego w tym sezonie outfitu i pojawiają się w tych najgorszych chwilach zwątpienia w inteligencję całego gatunku ludzkiego, kiedy już nic nie jest w stanie nas rozśmieszyć.

 

Strona kryjąca się pod adresem http://www.niemodnepolki.blogspot.com na pierwszy rzut oka wygląda jak typowy blog modowy. Początkowo, nasz wzrok przykuwa kolorowy layout, a szczególnie nagłówek przedstawiający atrybuty blogerek – buty do biegania w cukierkowych kolorach, futrzane kamizelki (must have!), kanapki z avocado oraz najnowsze odkrycie literatury – „Nie mam się w co ubrać”. Ta ostania pozycja to biblia modowa stworzona dla niemodnego ludu przez śliczną blogerkę o wypukłych kościach policzkowych. W zakładkach poniżej znajdziemy redakcyjny skład Niemodnych, w który wchodzi pięć przedstawicielek płci żeńskiej o kreatywnych, nawiązujących do świata mody pseudonimach. Następna w kolejności jest sekcja „Czy kradniemy zdjęcia?” – autorki tłumaczą tam, iż nie dopuszczają się kradzieży własności, a jedynie „analizują krytycznie” oraz „uczą, jak być feszyn”. Na poparcie swoich racji przytaczają odpowiedni zapis z ustawy o prawie autorskim, ucierając tym samym nosa skarżącym się blogerom. Czytelnicy swoje żale oraz skargi na wielkich i sławnych blogerów mogą podsyłać do redakcji mailowo, a ich wpisy ukazują się w zakładce o wdzięcznej nazwie „Blogerska ściana płączu”.

Blogerskie źródło informacji

Wpisy Niemodnych traktują głównie o newsach i trendach w blogosferze oraz prezentują najciekawsze outfity miesiąca. Pojawia się też subiektywny przegląd You Tube’a, ale chyba najbardziej emocjonujące są rankingi, np. na najdziwniejszą pozę zdjęciową u blogerek lub Miss Outfitów. Najpoczytniejsza jest jednak „Miłość na blogersko”, czyli parodia „Miłości na bogato” (serial produkcji VIVA Polska, przyp. red.) z nawiązaniami do aktualnych wydarzeń
w blogosferze. Niestety, teksty z tej serii reprezentują podobny poziom merytoryczny, jak i sama inspiracja…
Z wielkim trudem przebrnęłam przez dwa całe odcinki „Miłości na blogersko” oraz zapoznałam się pobieżnie z innymi i to tylko na potrzeby recenzji. Nudy, nudy, nudy. Aktywni użytkownicy bloga również mogą pochwalić się swoją radosną twórczością, gdyż w tegoroczne Walentynki pojawił się wpis z miłosną poezją czytelników.

Na językach

Autorki są bardzo subiektywne w swoich wypowiedziach i nie boją się krytykować. Niech was nie zwiedzie cukierkowy wystrój strony, który nie przekłada się na ocenę blogerskich poczynań branych pod lupę. Wieczna ironia, sarkazm, pastisz są znakiem rozpoznawczym Niemodnych. Aż czasem chciałoby się powiedzieć „same nie jesteście lepsze”. Jednak chroni je gwarancja anonimowości, więc można pokusić się o stwierdzenie, że nie muszą być odpowiedzialne za publikowane teksty. Przeglądając bloga, nie trafiłam na wpisy z błędami – Niemodne Polki skutecznie dbają o poprawność językową swoich postów, a także o interpunkcję i ortografię. Chcąc rozbawić czytelnika, stosują spolszczoną pisownię i zamienniki anglojęzycznych słów lub pseudonimów blogerów, np. fashion – feszyn, photoshop – fotosklep, Kominek – Grzejnik, Charlize Mystery – Szarliza. Ponadto, blog jest czytelny i przejrzysty, a autorki umieszczają spore ilości zdjęć, linków i filmów, zawsze z podaniem źródła. O dziwo, blog przy obecnej konkurencji działa prężnie. Blogerki łatwo można złapać na Facebooku, w portalu Ask.fm albo zostawić po prostu komentarz pod wpisem.

W maju serwis Niemodne Polki obchodził swoje drugie urodziny, więc etap raczkowania ma już dawno za sobą. Zatem, z okazji zbliżających się świąt, możemy życzyć autorkom wpisów samych blogerskich sukcesów, zawsze trafionych outfitów, zapasu jeżynowego Somersby w lodówce oraz dystansu do siebie i do całej blogosfery. Śpieszmy się kochać blogerów – tak szybko się sprzedają, a Niemodne na pewno nie omieszkają nam o tym powiedzieć.

Anna Sałagacka

Reklamy
Otagowane , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: